Czego brak w autobusie
Podróże do pracy, podróże w interesach, podróże dla przyjemności… W każdym wypadku korzystamy z autobusów (tudzież autokarów). Na pewno każdemu z nas czegoś brakuje w tym środku transportu. Jakich pragniemy innowacji? Zastanówmy się – a nawet popuśćmy wodze fantazji.
Na długich czy krótkich dystansach – czy kupujemy bilety autokarowe, czy autobusowe, czy jedziemy na wczasy do Włoch, czy do pracy do centrum miasta – zawsze brakuje nam jednego: wygody. Siedzenia są za miękkie albo za twarde, panuje zbyt duży przeciąg lub jest zbyt duszno, za gorąco czy za zimno. Autokary używane w zimie są nieogrzewane, w lecie panuje w nich nieznośny zaduch. Wydaje się, że przewoźnicy nie potrafią wyczuć potrzeb pasażerów – być może nigdy nie jechali własnymi pojazdami? Naprawdę, wystarczy jedna, krótka przejażdżka, by zauważyć, że np. potrzeba nawiewu lub okien, które dają się otwierać. Jasne, istnieją pojazdy – perełki, ale należą, niestety, do mniejszości. Trudno trafić na wehikuł, który spełniałby wszystkie oczekiwania.
Wszelkie narzekania w większości wypadków wynikają z dwóch przyczyn. Albo autobus jest zwyczajnie stary i wyeksploatowany do szpiku cylindrów, albo został zaprojektowany z myślą o innych rynkach. Brak możliwości otwierania okien czy uruchomienia zimnego nawiewu jest zrozumiały w zimnych krajach, w których autobusem podróżują jednostki, a nie tłumy. U nas jednak taki model się nie sprawdzi. Fakt, jest nowoczesny – ale nieprzystosowany do nas. Tym jednak niektórzy przewoźnicy się nie przejmują…
Zarzutów można mieć jeszcze wiele. Głośność, niekulturalni pasażerowie, brak miejsca. Listę można ciągnąć i ciągnąć. Nie oznacza to, że z autokarów nagle powinniśmy przerzucić się na tanie loty. Można jednak wyrażać dezaprobatę i głosować własnym portfelem, a być może kiedyś nasze postulaty zostaną spełnione. Nierealne? Nie dowiemy się, dopóki nie spróbujemy zawalczyć o swoje.
Turysta :: sierpnia.05.2011 :: Bilety lotnicze :: No Comments »